Jeśli komisja złapie Cię na ściąganiu, natychmiast opuścisz salę. To najkrótsza droga do porażki. Unieważnienie egzaminu z przedmiotu obowiązkowego (np. polskiego czy matematyki) oznacza, że nie zdajesz całej matury. Najdotkliwszą karą jest zakaz przystąpienia do poprawki w sierpniu. Jako oszust tracisz prawo do drugiego terminu w tym samym roku. Musisz czekać do maja kolejnego roku, aby spróbować ponownie. Jeśli oszukujesz na przedmiocie dodatkowym, po prostu otrzymasz 0 punktów w tej rubryce na świadectwie.
Czego nie wolno wnosić? Lista zakazana
CKE jasno określa, co może znaleźć się na Twoim stoliku. Wszystko inne traktuje jako zagrożenie dla uczciwości egzaminu. Smartfony, smartwatche i jakiekolwiek urządzenia elektroniczne zostaw w szatni. Samo posiadanie wyłączonego telefonu przy sobie to powód do wyrzucenia z sali. Zapomnij o figurkach słoni czy ulubionych pluszakach. Na sali nie ma miejsca na talizmanyszczęścia. Na stoliku może stać wyłącznie woda. Jedzenie i inne napoje są zabronione.
Podczas pisania arkusza musisz zachować absolutny spokój. Zakłócanie pracy innym – rozmowy, szeptanie czy chodzenie po sali – skończy się unieważnieniem Twojej pracy.
Wyjście do toalety jest możliwe tylko w wyjątkowych sytuacjach. Musisz podnieść rękę i zasygnalizować potrzebę komisji. Członek zespołu nadzorującego odprowadzi Cię pod drzwi łazienki, pilnując, abyś z nikim nie rozmawiał.
Wyszedłeś z sali i myślisz, że Ci się upiekło? Możesz się zdziwić. Egzaminatorzy podczas sprawdzania prac szukają śladów niesamodzielności. Jeśli w Twoim arkuszu pojawią się:
- Jednakowe sformułowania jak u sąsiada z ławki,
- Fragmenty opracowań przepisane z internetu,
- Gotowe rozwiązania zadań z zewnętrznych źródeł,
...Twoja matura zostanie unieważniona. W takim przypadku ryzykują obie osoby – zarówno ta, która odpisywała, jak i ta, która "pomogła" koledze.
Mit o odpowiedzialności zbiorowej
Często słyszy się plotki, że przez jednego oszusta cała sala musi powtarzać egzamin. To nieprawda. Ministerstwo Edukacji i eksperci uspokajają: system opiera się na transparentnych procedurach. Kara spotyka wyłącznie osobę, która naruszyła regulamin. Uczciwi maturzyści mogą spać spokojnie – błąd jednej osoby nie wpłynie na ich wyniki.