Rzecznik praw nauczycieli i pracowników oświaty. Co zakłada projekt?

W piątek 30 stycznia poseł Marcin Józefaciuk przedstawił w Sejmie projekt nowelizacji ustawy Karta Nauczyciela. Jego celem jest utworzenie instytucji rzecznika praw nauczycieli i pracowników oświaty, która miałaby reagować na problemy coraz częściej pojawiające się w polskich szkołach.

Reklama

Jak podkreślano podczas prezentacji projektu, obecnie nauczyciele, nawet jeśli są stroną poszkodowaną, często nie wiedzą, do kogo mogą zwrócić się o pomoc. Nowa instytucja miałaby wypełnić tę lukę i stać na straży ich praw.

Zakres kompetencji rzecznika

Zgodnie z zapisami projektu, do najważniejszych zadań rzecznika praw nauczycieli należałoby m.in.:

  • monitorowanie przestrzegania praw nauczycieli oraz innych pracowników oświaty,
  • koordynowanie działań mających na celu poprawę poziomu ochrony tych praw,
  • upowszechnianie wiedzy o prawach i obowiązkach nauczycieli,
  • wspieranie nauczycieli oraz innych członków społeczności szkolnej w sytuacjach spornych.
Reklama

Projekt przewiduje również szereg dodatkowych kompetencji, szczegółowo opisanych w propozycji ustawy.

Rzecznik działałby przy ministrze właściwym do spraw oświaty i wychowania, jednak nadzór ministra nie obejmowałby ingerencji w treść wystąpień, zaleceń, opinii ani prowadzonych postępowań wyjaśniających.

Rzecznik ogólnopolski i wojewódzcy. Kto mógłby pełnić tę funkcję?

Zgodnie z założeniami projektu, rzecznikiem praw nauczycieli mogłaby zostać osoba posiadająca co najmniej stopień nauczyciela mianowanego. Oprócz rzecznika ogólnopolskiego, projekt zakłada także powołanie rzeczników wojewódzkich. Wojewódzki rzecznik miałby działać przy wojewodzie i być obsługiwany przez urząd wojewódzki, co ma ułatwić dostępność tej instytucji w skali lokalnej.

„Nauczyciel jest dziś najsłabszym ogniwem”

Podczas prezentacji projektu poseł Józefaciuk wielokrotnie podkreślał, że obecnie nauczyciele nie mają realnych narzędzi do obrony swoich praw.

- Ochrona praw nauczycieli nie jest sprzeczna z ochroną dziecka - zaznaczał.

Jak wyjaśniał, rzecznik nie miałby pełnić funkcji sądu ani organu karnego:

- Rzecz kluczowa: rzecznik nie będzie sądem, nie będzie uniewinniał i nie będzie karał. Ten projekt nie blokuje postępowań dyscyplinarnych. […] Ten projekt tworzy równowagę w rzeczywistości, w której nauczyciel obecnie jest najsłabszym ogniwem - mówił poseł.

„To nie koszt, ale inwestycja w stabilność systemu”

Autor projektu przekonywał również, że powołanie rzecznika nie powinno być postrzegane jako dodatkowe obciążenie finansowe.

- To nie jest koszt, ale inwestycja w stabilność systemu […] To jest projekt środowiska, na które środowisko czeka. To jest projekt, który woła o realną ochronę - podkreślał poseł niezrzeszony.

Jednocześnie zaprosił wszystkie kluby parlamentarne do współpracy, zaznaczając, że projekt ma charakter ponadpartyjny.

- Chciałabym, żeby to było nasze wspólne działanie, a nie tylko działanie jednej z grup - dodał.

Czy to pierwszy krok do izby nauczycielskiej?

Po ogłoszeniu projektu zapytano posła Józefaciuka, czy powołanie rzecznika praw nauczycieli może być wstępem do szerszych zmian systemowych, w tym do utworzenia izby nauczycielskiej.

- Obecnie nie widzę politycznej ani finansowej woli, bo taka izba niestety trochę by kosztowała. Dlatego wyobrażam sobie, że powołanie rzecznika, które jest o wiele mniej kosztowne, pokazałoby, że powołanie izby nauczycieli będzie docelowo najlepszym pomysłem, bo taki rzecznik byłby wówczas po stronie takiej izby - podsumował Marcin Józefaciuk.