Malejąca demografia wymusza zmiany w szkołach

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że liczba dzieci w wieku 7–14 lat spadnie w Polsce o około 5% do 2029 r. i niemal o 20% do 2034 r. Wiceminister edukacji Henryk Kiepura podkreślał, że nowelizacja ma dostosować sieć szkół do tych prognoz, zapewniając jednocześnie kształcenie najmłodszych w pobliżu miejsca zamieszkania. Obecnie w Polsce funkcjonuje niemal 2 tysiące szkół podstawowych z mniej niż 100 uczniami, które są zagrożone likwidacją.

Reklama

Elastyczne rozwiązania zamiast likwidacji

Projekt nowelizacji przewiduje m.in.:

  • możliwość tworzenia szkół o niepełnej strukturze organizacyjnej (klasy I–III, I–IV lub IV–VIII),
  • zakładanie szkół filialnych podporządkowanych większym placówkom,
  • nauczanie w klasach łączonych, jeśli liczba uczniów w klasach I–III nie przekracza 12,
  • wykorzystanie budynków szkolnych na potrzeby lokalnej społeczności, w tym opieki nad dziećmi do lat 3, działań senioralnych czy aktywizacji obywatelskiej.

Nowelizacja ma umożliwić samorządom większą swobodę w zarządzaniu szkołami, przy jednoczesnym zachowaniu bezpieczeństwa i higieny nauczania.

Kontrowersje polityczne i sprzeciw PiS

Propozycje rządu spotkały się z ostrą krytyką posłów PiS. Posłanka Mirosława Stachowiak-Różecka mówiła o „mydle i powidle” w szkołach, argumentując, że nadmierna różnorodność funkcji placówek może osłabić edukację. Dariusz Piontkowski ostrzegał, że dopuszczenie wielu funkcji społecznych w szkołach może w praktyce przyspieszyć ich likwidację. Marzena Machałek oceniła projekt jako „podstępny i obłudny”, wskazując, że w rzeczywistości nie chroni małych szkół.

Samorządy widzą szansę na ratowanie placówek

Zupełnie odmienną perspektywę prezentują samorządowcy. Wiesław Różyński (PSL) podkreśla, że nowelizacja daje gminom narzędzia do tworzenia szkół filialnych i umożliwia nauczycielom pracę w pełnym wymiarze godzin w jednej placówce. Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich zauważa, że choć projekt nie spełnia wszystkich oczekiwań samorządów, stanowi istotny krok w kierunku ratowania małych szkół.

Większa rola kuratorów i konsultacje społeczne

Nowe przepisy wzmacniają nadzór kuratora oświaty przy zmianach obwodów szkolnych oraz przy przekształcaniu lub likwidacji placówek. Wprowadzony zostanie obowiązek konsultacji społecznych i jasnego informowania mieszkańców, a skargi na opinie kuratora będą trafiały bezpośrednio do sądów administracyjnych, co ma skrócić czas postępowań.