Komisja edukacji jednogłośnie popiera zmiany

Podczas posiedzenia Sejmowej Komisji Edukacji i Nauki odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu nowelizacji ustawy o systemie oświaty oraz ustawy o finansowaniu zadań oświatowych. Komisja jednogłośnie poparła proponowane rozwiązania i nie zgłosiła do nich żadnych poprawek.

Reklama

Wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer wyjaśniała, że obecny projekt obejmuje wyłącznie kwestie dotacji podręcznikowej oraz procedury dopuszczania podręczników do użytku szkolnego. Podobne regulacje znalazły się wcześniej w ustawie zawetowanej przez prezydenta, jednak tym razem wyłączono z niej zapisy dotyczące reformy programowej.

Wyższe opłaty dla wydawców podręczników

Jednym z kluczowych elementów projektu jest podniesienie opłat wnoszonych przez wydawców przy składaniu wniosku o dopuszczenie podręcznika do użytku szkolnego. Nowe stawki mają wynosić od 2800 zł do nawet 14 tys. zł.

Dla porównania – obecnie opłaty mieszczą się w przedziale od 800 do 6 tys. zł, a w praktyce najczęściej wynoszą 4800 zł. Jak podkreśla MEN, stawki te obowiązywały od ponad dwóch dekad i nie były aktualizowane mimo wzrostu kosztów.

Reklama

MEN: chodzi o jakość recenzji podręczników

Resort edukacji argumentuje, że całość opłat trafia na wynagrodzenia dla recenzentów oceniających podręczniki. Niskie stawki sprawiały dotąd, że trudno było pozyskać ekspertów o odpowiednich kompetencjach.

Po zmianach większość opłat za podręczniki w wersji papierowej ma wynosić około 11 tys. zł, natomiast maksymalna stawka 14 tys. zł obejmie publikacje elektroniczne. Jednocześnie zwiększona zostanie liczba wymaganych opinii – z trzech do czterech dla podręczników papierowych oraz do pięciu w przypadku wersji cyfrowych.

Więcej pieniędzy na podręczniki i ćwiczenia

Projekt przewiduje również podniesienie maksymalnych limitów wydatków z budżetu państwa na wyposażenie szkół podstawowych w podręczniki, materiały edukacyjne i ćwiczeniowe. Limity na lata 2026–2027 mają wzrosnąć o 20 proc., a jednocześnie określono nowe kwoty na kolejne lata – aż do 2035 roku.

Jak przypomniała Katarzyna Lubnauer, w latach 2015–2023 skumulowana inflacja wyniosła około 50 proc., podczas gdy dotacje były podnoszone znacznie wolniej. Efektem jest coraz mniejszy wybór podręczników, na które szkoły mogą sobie pozwolić w ramach programu „Bezpłatny podręcznik”

Konkretne kwoty dotacji na kolejne lata

Zgodnie z projektem maksymalne kwoty dotacji podręcznikowej mają wynosić m.in.:

  • 593 mln zł w 2026 r.,
  • 625 mln zł w 2027 r.,
  • •87 mln zł w 2029 r.,
  • 617 mln zł w 2030 r.,
  • 497 mln zł w 2035 r.

MEN zapewnia, że środki przewidziane na 2026 rok zostały już zabezpieczone w budżecie państwa.

Ile dostaną szkoły na jednego ucznia

Projekt zakłada także nowe stawki dotacji przypadające na ucznia, zróżnicowane w zależności od etapu edukacyjnego. Przykładowo:

  • w klasach I–III szkoły mają otrzymywać 119 zł na podręczniki oraz 66 zł na materiały ćwiczeniowe,
  • w klasie IV – 222 zł na podręczniki,
  • w klasach V–VI – 286 zł, a w VII–VIII – 396 zł na ucznia,
  • na materiały ćwiczeniowe w klasach IV–VIII przewidziano 33 zł na ucznia.

Nowe przepisy mają umożliwić wcześniejsze wydanie rozporządzenia, tak aby zaktualizowane kwoty zaczęły obowiązywać już od 1 kwietnia 2026 roku.

Po weto prezydenta – węższy zakres zmian

W grudniu prezydent zawetował nowelizację Prawa oświatowego, która – oprócz kwestii finansowych – zawierała także zapisy dotyczące stopniowego wdrażania reformy programowej. Prezydent argumentował, że mogłoby to prowadzić do chaosu organizacyjnego i nadmiernych eksperymentów w szkołach.

Obecny projekt został z tych zapisów oczyszczony i skupia się wyłącznie na finansowaniu podręczników oraz procedurach ich zatwierdzania.