MEN zmienia projekt po konsultacjach społecznych
Konsultacje projektu nowelizacji Prawa oświatowego trwały od 24 marca do 23 kwietnia 2026 roku. Do resortu wpłynęło około 180 opinii od osób prywatnych, organizacji oraz instytucji związanych z edukacją. W konsultacjach uczestniczyli także uczniowie, którzy przedstawiali swoje stanowiska m.in. podczas zajęć z edukacji obywatelskiej.
Po analizie zgłoszonych uwag Ministerstwo Edukacji Narodowej zdecydowało się doprecyzować część zapisów. Resort podkreśla, że celem zmian ma być uporządkowanie zasad korzystania z urządzeń elektronicznych w szkołach oraz ograniczenie problemów związanych z rozpraszaniem uczniów podczas zajęć.
Smartfony mają trafiać do szkolnych depozytów
Jedna z najważniejszych zmian dotyczy możliwości organizowania w szkołach specjalnych miejsc do przechowywania telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych.
Jeśli szkoła zdecyduje się na utworzenie depozytu, uczeń będzie miał obowiązek odłożenia telefonu na czas pobytu w placówce. MEN podkreśla, że rozwiązanie zyska wyraźną podstawę ustawową, dzięki czemu szkoły będą mogły egzekwować nowe zasady.
Szczegóły organizacyjne mają jednak pozostać w gestii społeczności szkolnej. Zasady funkcjonowania depozytów będą ustalane wspólnie przez dyrekcję, nauczycieli, rodziców oraz uczniów.
Resort zapewnia jednocześnie, że nowe przepisy mają uwzględniać prawo uczniów do prywatności i bezpieczeństwa przechowywanych urządzeń.
Zakaz obejmie także część zajęć poza szkołą
MEN doprecyzowało również zakres samego zakazu korzystania z telefonów. Nowe przepisy mają obowiązywać nie tylko na terenie szkoły, ale także podczas zajęć edukacyjnych organizowanych poza budynkiem placówki.
Resort przewidział jednak wyjątki. Zakaz nie będzie automatycznie obejmował:
- internatów,
- wycieczek szkolnych.
W przypadku wycieczek szczegółowe zasady korzystania z telefonów mają zostać określone w statutach poszczególnych szkół. Oznacza to, że placówki będą mogły samodzielnie zdecydować, czy i w jakim zakresie uczniowie będą mogli używać smartfonów podczas wyjazdów.
Kiedy uczeń będzie mógł skorzystać z telefonu?
Projekt przewiduje kilka sytuacji, w których korzystanie z telefonu będzie możliwe mimo obowiązującego zakazu.
Uczeń będzie mógł użyć urządzenia m.in.:
- za zgodą nauczyciela, jeśli telefon będzie potrzebny podczas lekcji,
- w sytuacji wymagającej pilnego kontaktu z rodzicami,
- ze względów zdrowotnych lub związanych z niepełnosprawnością,
- w przypadku zagrożenia zdrowia, życia albo bezpieczeństwa.
MEN zaznacza, że wyjątki mają pozwolić szkołom zachować elastyczność i uwzględniać indywidualne sytuacje uczniów.
Za złamanie zakazu mogą grozić konsekwencje
Projekt wprost przewiduje możliwość wyciągania konsekwencji wobec uczniów, którzy nie będą przestrzegać nowych zasad.
Odmowa odłożenia telefonu do depozytu lub korzystanie z urządzenia wbrew zakazowi może skutkować:
- działaniami wychowawczymi,
- karami zapisanymi w statucie szkoły,
- obniżeniem oceny z zachowania.
To jeden z najbardziej dyskutowanych elementów projektu. Część ekspertów zwraca uwagę, że szkoły mogą zacząć szerzej wykorzystywać ocenę zachowania jako narzędzie dyscyplinujące uczniów.
Zakaz telefonów w szkołach budzi coraz większe emocje
Dyskusja wokół smartfonów w szkołach trwa od miesięcy i pokazuje szerszy problem związany z rolą technologii w edukacji. Zwolennicy ograniczeń przekonują, że telefony rozpraszają uczniów, utrudniają koncentrację i pogłębiają problemy psychiczne młodych ludzi.
Przeciwnicy obawiają się jednak nadmiernej kontroli oraz przerzucenia odpowiedzialności za problemy wychowawcze wyłącznie na szkoły i nauczycieli.
MEN planuje, że nowe przepisy wejdą w życie 1 września 2026 roku. Jeśli projekt zostanie przyjęty, polskie szkoły otrzymają jedne z najbardziej szczegółowych regulacji dotyczących korzystania z telefonów komórkowych przez uczniów.