Nauczyciele na dwóch etatach, wyższy podatek
Związek Nauczycielstwa Polskiego wraca do tematu zmian podatkowych dla pedagogów. Według organizacji wielu nauczycieli pracuje na więcej niż jeden etat – nie z wyboru, lecz z konieczności wynikającej z braków kadrowych.
Efekt? Przekroczenie progów podatkowych i wyższe obciążenia fiskalne. ZNP uważa, że obecny system w praktyce „karze” tych, którzy podejmują dodatkową pracę.
Propozycja ZNP: nowe progi 60 tys. i 170 tys. zł
W apelu skierowanym do premiera Donald Tusk związek proponuje konkretne zmiany:
- podniesienie pierwszego progu podatkowego do 60 tys. zł,
- zwiększenie drugiego progu do 170 tys. zł.
Zdaniem ZNP takie rozwiązanie ograniczyłoby sytuacje, w których nauczyciele oddają znaczną część dodatkowych zarobków w podatkach.
Problem wraca przy okazji Święta Pracy
1 maja, w dniu Święto Pracy, związek ponownie nagłośnił swoje postulaty. To kontynuacja działań z kwietnia 2026 roku, kiedy podczas konferencji prasowej przedstawiono szerszy pakiet żądań dotyczących wynagrodzeń i systemu podatkowego.
Wiceszefowa ZNP Urszula Woźniak podkreślała, że dodatkowe godziny pracy są często koniecznością, a nie sposobem na zwiększenie dochodów.
Projekt „Godne płace” utknął w Sejmie
Kluczowym elementem sporu pozostaje obywatelski projekt „Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli”. Zakłada on powiązanie wynagrodzeń nauczycieli z przeciętną pensją w gospodarce.
Jak wskazuje prezes ZNP Sławomir Broniarz, mimo upływu dwóch lat od pierwszego czytania, prace nad projektem praktycznie stoją w miejscu. Związek przypomina, że przyspieszenie procedowania zapowiadali zarówno premier, jak i ministra edukacji Barbara Nowacka.
Presja na rząd i konkretne terminy
ZNP domaga się nie tylko wznowienia prac nad projektem, ale także zmian w świadczeniach kompensacyjnych dla nauczycieli.
Według związku, jeśli nowe rozwiązania miałyby wejść w życie od 2027 roku, muszą zostać uwzględnione w projekcie budżetu przygotowywanym już w 2026 roku. To oznacza, że decyzje powinny zapaść w najbliższych miesiącach.
Dlaczego to ważne dla całego systemu edukacji
Związek przekonuje, że problem nie dotyczy wyłącznie podatków. Chodzi o szerszy kryzys w oświacie:
- niedobory kadrowe,
- rosnące obciążenie nauczycieli,
- spadająca atrakcyjność zawodu.
Zdaniem ZNP bez systemowych zmian trudno będzie przyciągnąć nowych pracowników do szkół i zatrzymać obecnych.
Podwyżki były, ale problem pozostał
Organizacja przypomina, że wcześniejsze podwyżki miały głównie charakter wyrównawczy i nie doprowadziły do realnego wzrostu wynagrodzeń względem innych sektorów. Krytycznie oceniana jest także niewielka waloryzacja płac w 2026 roku. W ocenie związku nie rozwiązuje ona problemów strukturalnych.