Związek Nauczycielstwa Polskiego natychmiast wydał jednoznacznie negatywną opinię o ministerialnych propozycjach płacowych. Zdaniem związkowców proponowane stawki nie nadążają za realnymi kosztami życia w kraju. Nauczyciele alarmują, że tak niska waloryzacja pogłębi kryzys kadrowy w szkołach. Przepaść między pensjami nauczycieli a średnią krajową w gospodarce ponownie zacznie rosnąć.
Rządowe wyliczenia stawek zasadniczych dla pedagogów
Wstępny projekt budżetu zakłada przeznaczenie miliardów złotych na waloryzację płac pracowników sfery budżetowej. Łączny koszt tej operacji finansowej oszacowano na około 7,8 miliarda złotych.
Dla samych nauczycieli oznacza to jednak podwyżkę rzędu zaledwie 3 procent od stycznia. Oficjalne prognozy makroekonomiczne rządu na ten sam okres przewidują inflację na poziomie 2,8 procent. Z kolei przeciętne wynagrodzenie w gospodarce ma wzrosnąć aż o 5,9 procent. Przyjęcie rządowych wskaźników oznacza realne zamrożenie siły nabywczej zarobków kadry pedagogicznej. Pensje w oświacie będą rosły dwukrotnie wolniej niż w sektorze przedsiębiorstw komercyjnych.
Ile konkretnie wpłynie na konto nauczyciela?
Ewentualne wejście w życie rządowych propozycji oznacza niewielkie zmiany kwotowe w tabelach płacowych. Minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego dla osób z tytułem magistra wzrosną symbolicznie:
- Początkujący pedagog - kwota wzrośnie do 5467,24 złotych brutto (wzrost o 159,24 zł).
- Mianowany wychowawca - stawka wyniesie 5633,07 złotych brutto (wzrost o 164,07 zł).
- Dyplomowany specjalista - pensja osiągnie 6588,91 złotych brutto (wzrost o 191,91 zł).
Podane wartości dotyczą wyłącznie wynagrodzenia zasadniczego bez dodatków stażowych czy funkcyjnych. Środowisko oświatowe wskazuje, że takie kwoty nie zachęcą młodych absolwentów do podejmowania pracy. Atrakcyjność zawodu nauczyciela na rynku pracy znowu spadnie od nowego roku.
Związkowcy żądają pięciokrotnie wyższych kwot od stycznia
Związek Nauczycielstwa Polskiego kategorycznie odrzuca propozycje przedstawione przez Radę Ministrów. Centrala związkowa domaga się podwyższenia pensji oświatowych o 15 procent od nowego roku.
ZNP oczekuje pełnego zabezpieczenia niezbędnych funduszy bezpośrednio w budżecie centralnym państwa. Związkowcy przedstawili trzy twarde postulaty o charakterze systemowym podczas negocjacji płacowych. Domagają się pełnego sfinansowania skutków podwyżki w dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Chodzi o zabezpieczenie pieniędzy na dodatki zależne, odprawy oraz nagrody roczne pracowników. Dotychczasowe kalkulacje ministerialne pomijały część tych realnych kosztów ponoszonych przez gminy.
Obywatelski projekt powiązania płac ze średnią krajową
Nauczyciele chcą całkowitego zerwania z dotychczasowym mechanizmem ustalania ich wynagrodzeń. ZNP postuluje ustawowe powiązanie pensji oświatowych z przeciętnym wynagrodzeniem w polskiej gospodarce.
Rozwiązanie takie zawiera obywatelski projekt nowelizacji Karty Nauczyciela poparty przez ćwierć miliona obywateli. Zgodnie z tym dokumentem płace nauczycieli rosłyby automatycznie wraz z danymi ogłaszanymi przez GUS. Związek domaga się stworzenia sztywnego harmonogramu dochodzenia do docelowych wskaźników płacowych. Docelowo pensja zasadnicza nauczyciela dyplomowanego miałaby wynosić minimum 78 procent przeciętnego wynagrodzenia. Pozwoliłoby to na uniezależnienie zarobków pedagogów od bieżących decyzji politycznych rządu.
Budżet trafia do dalszych prac parlamentarnych
Wstępny projekt ustawy budżetowej opuścił gmach Rady Ministrów i podlega procedurom opiniodawczym. Dokument trafił bezpośrednio do Rady Dialogu Społecznego oraz do Rady Fiskalnej.
Związkowcy zapowiadają walkę o zmianę wskaźników na każdym etapie prac legislacyjnych. Podwyżki były głównym motywem manifestacji zorganizowanej przed Kancelarią Premiera tuż przed wrześniem. Nauczyciele przypominają politykom o przedwyborczych obietnicach dotyczących godnego traktowania sfery budżetowej. Projekt budżetu oprócz wydatków na oświatę szkolną zakłada też duże nakłady na szkolnictwo wyższe. Kwota na naukę i uniwersytety ma wynieść ponad 43 miliardy złotych.
FAQ
O ile procent mają wzrosnąć pensje nauczycieli od stycznia według projektu rządu?
Rząd zaplanował wzrost wynagrodzeń dla nauczycieli na poziomie 3 procent od stycznia.
Jakich podwyżek domaga się Związek Nauczycielstwa Polskiego?
ZNP domaga się podwyżki wynagrodzeń o 15 procent i zabezpieczenia na to środków.
Ile wyniesie pensja zasadnicza nauczyciela dyplomowanego po 3-procentowej podwyżce?
Wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela dyplomowanego wzrośnie do kwoty 6588,91 złotych brutto w nowym roku.
Na czym polega obywatelski projekt powiązania płac oświatowych z gospodarką?
Projekt zakłada automatyczny wzrost pensji nauczycieli proporcjonalnie do wzrostu średniego wynagrodzenia w kraju.
Gdzie obecnie znajduje się projekt ustawy budżetowej?
Projekt został skierowany do dalszych prac i opiniowania w Radzie Dialogu Społecznego.
