Dla dyrektorów, nauczycieli, ale też samych uczniów oznacza to konieczność przejścia na zupełnie nowy poziom gotowości kryzysowej. Nowe przepisy wprowadzają twarde terminy i obowiązki, które dotkną każdą publiczną i niepubliczną placówkę w Polsce.
Ćwiczenia kryzysowe dwa razy w roku. Koniec z „papierowymi” procedurami
Do tej pory przepisy w wielu miejscach pozwalały na dużą dowolność. Teraz MEN stawia sprawę jasno. Dyrektor szkoły, działając ramię w ramię z gminą lub powiatem (organem prowadzącym), będzie musiał zorganizować co najmniej dwa razy w roku szkolnym praktyczne szkolenia i ćwiczenia.
Co ważne, nie chodzi już tylko o wybieganie z budynku na wypadek pożaru. Program ma przygotować dzieci i kadrę pedagogiczną na skrajnie różne, nowoczesne zagrożenia, w tym:
- Ataki o charakterze terrorystycznym (np. wtargnięcie napastnika),
- Klęski żywiołowe i anomalie pogodowe,
- Inne sytuacje nagłego zagrożenia zdrowia i życia na terenie placówki.
Plany ewakuacji na start. Ruszył zegar dla szkół
Projekt nakłada na dyrektorów sztywny obowiązek edukacyjny: każdy uczeń i pracownik musi co roku szczegółowo poznać plan ewakuacji budynku.
Resort wyznaczył na to bardzo konkretny czas: zadanie to musi zostać zrealizowane w ciągu pierwszych trzech miesięcy od rozpoczęcia roku szkolnego. Ponieważ przepisy wchodzą w trakcie trwania obecnego cyklu edukacyjnego, MEN zastosował przepis przejściowy. W trwającym roku szkolnym dyrektorzy mają czas na dopełnienie tego obowiązku do 31 marca 2027 roku.
Gdzie jest najbliższy schron? Szkoła musi to sprawdzić i podać do wiadomości
To prawdopodobnie najbardziej poruszająca, ale i kluczowa zmiana w projekcie. Szkoły będą musiały wyjść poza swoje własne mury i zmapować okolicę pod kątem obrony cywilnej.
Dyrektor zostanie zobowiązany do oficjalnego poinformowania uczniów oraz pracowników o lokalizacji najbliższych obiektów zbiorowej ochrony oraz punktów schronienia. Mowa tu o miejscach, które mogą zapewnić bezpieczeństwo w przypadku katastrof naturalnych, ataków terrorystycznych czy działań wojennych.
Dodatkowo, pełne kompendium wiedzy, instrukcje zachowania w sytuacjach kryzysowych oraz oficjalne materiały przygotowane przez służby ochrony ludności, będą musiały zostać na stałe opublikowane na stronach internetowych i w oficjalnych serwisach informacyjnych poszczególnych szkół.
Co to oznacza dla rodziców i uczniów?
Nowe rozporządzenie to wyraźny sygnał, że szkoła ma przestać być miejscem, gdzie o bezpieczeństwie rozmawia się wyłącznie teoretycznie. Zamiast nudnego czytania regulaminów, uczniów czekają realne, dynamiczne ćwiczenia. Dla rodziców to przede wszystkim gwarancja, że w razie jakiegokolwiek kryzysu ich dzieci będą dokładnie wiedziały, co robić, zamiast ulegać panice.
