Dziennik.pl logo

Twoje dziecko idzie do pierwszej klasy? Te 7 rzeczy warto przećwiczyć. Czytanie wcale nie jest najważniejsze

58 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Uczennica pierwszej klasy szkoły podstawowej
Twoje dziecko idzie do pierwszej klasy? Te 7 rzeczy warto przećwiczyć. Czytanie wcale nie jest najważniejsze/ShutterStock
Pierwszy dzień szkoły zbliża się wielkimi krokami, a wielu rodziców zaczyna się zastanawiać, czy ich dziecko jest odpowiednio przygotowane. Czy powinno już płynnie czytać? Liczyć? Pisać całe zdania? A może znać tabliczkę mnożenia?

Przed rozpoczęciem pierwszej klasy nie warto urządzać w domu przyspieszonego kursu szkolnego. Znacznie bardziej przydatne mogą okazać się zwyczajne umiejętności związane z samodzielnością, komunikowaniem potrzeb i funkcjonowaniem w grupie.

Oto 7 rzeczy, które warto przećwiczyć przed pierwszym dzwonkiem.

1. Samodzielne korzystanie z toalety

W szkole nauczyciel opiekuje się całą klasą. Dziecko powinno więc na miarę swojego wieku radzić sobie z podstawowymi czynnościami samoobsługowymi.

Warto przed rozpoczęciem roku upewnić się, że potrafi samodzielnie skorzystać z toalety, zadbać o podstawową higienę i umyć ręce. Równie ważne jest, aby umiało powiedzieć dorosłemu, że potrzebuje wyjść do toalety.

To może wydawać się oczywiste, ale dla nieśmiałego dziecka w nowym miejscu poproszenie nauczyciela o pozwolenie może być stresujące.

2. Ubieranie kurtki i zmiana butów

Szkolna szatnia może być dla pierwszoklasisty większym wyzwaniem niż niejedna karta pracy. Trzeba znaleźć swoje rzeczy, przebrać buty, założyć kurtkę, zapiąć ją i jednocześnie nie zgubić czapki czy worka.

Przed wrześniem warto pozwolić dziecku wykonywać te czynności samodzielnie, nawet jeśli dorosły zrobiłby wszystko trzy razy szybciej. Jeśli sznurowadła nadal sprawiają duży problem, na początek praktyczniejsze może być obuwie, z którym dziecko potrafi poradzić sobie bez pomocy.

3. Pilnowanie własnych rzeczy

Piórnik, bidon, bluza, worek na WF, zeszyty - uczeń zaczyna odpowiadać za znacznie więcej przedmiotów niż wcześniej. Nie oznacza to, że pierwszoklasista nigdy niczego nie zgubi. To zdarza się bardzo często.

Można jednak ćwiczyć prosty nawyk: przed wyjściem z danego miejsca dziecko sprawdza, czy zabrało swoje rzeczy. Warto również podpisać elementy szkolnego wyposażenia, szczególnie te, które łatwo pomylić z rzeczami innych dzieci.

4. Proszenie o pomoc

Samodzielność nie oznacza, że dziecko musi poradzić sobie ze wszystkim bez dorosłych. Wręcz przeciwnie - jedną z bardzo ważnych umiejętności jest zauważenie problemu i powiedzenie o nim.

Dziecko powinno wiedzieć, że może zgłosić nauczycielowi, gdy źle się czuje, czegoś nie rozumie, zgubiło ważną rzecz albo wydarzyła się sytuacja, z którą nie potrafi sobie poradzić. W domu można przećwiczyć proste komunikaty: „Nie rozumiem”, „Czy może mi pani pomóc?”, „Źle się czuję” czy „Nie mogę znaleźć swoich rzeczy”.

5. Czekanie na swoją kolej

Szkoła oznacza funkcjonowanie w większej grupie. Nauczyciel nie zawsze może odpowiedzieć natychmiast tylko jednej osobie. Dziecko stopniowo uczy się czekania na swoją kolej, słuchania innych i wykonywania wspólnych poleceń.

Takie umiejętności można ćwiczyć podczas zwykłych rodzinnych sytuacji, rozmowy, zabawy czy gier planszowych. Nie chodzi o wymaganie od kilkulatka idealnego zachowania. Chodzi o oswojenie go z zasadą, że w grupie każdy ma swoją kolej.

6. Otwieranie śniadaniówki i bidonu

Rodzic pakuje piękne drugie śniadanie, a później okazuje się, że dziecko nie potrafi otworzyć pojemnika. Dlatego przed zakupem szkolnych akcesoriów warto sprawdzić nie tylko ich wygląd, ale przede wszystkim wygodę użytkowania.

Dziecko powinno samodzielnie otworzyć i zamknąć śniadaniówkę oraz bidon. Dobrym pomysłem jest zrobienie przed rozpoczęciem szkoły małej próby w domu.

7. Znajomość podstawowych informacji o sobie

Warto sprawdzić, czy dziecko potrafi podać swoje imię i nazwisko oraz wie, jak nazywają się jego rodzice lub opiekunowie. Dobrze, jeśli zna również podstawowe zasady bezpieczeństwa i wie, do kogo zwrócić się o pomoc.

Nie chodzi o odpytywanie dziecka jak podczas egzaminu. Takie informacje można utrwalać naturalnie podczas codziennych rozmów.

A co z czytaniem, pisaniem i liczeniem?

To pytanie budzi u rodziców najwięcej emocji.

Nie warto porównywać dziecka z kolegą, który przed pierwszą klasą czyta już całe książki. Dzieci rozpoczynające naukę mają różne doświadczenia i rozwijają poszczególne umiejętności w różnym tempie.

Pierwsza klasa jest właśnie miejscem systematycznej nauki czytania, pisania i matematyki zgodnie z programem.

Jeśli dziecko interesuje się literami czy liczbami, oczywiście można wspierać tę ciekawość. Nie ma jednak potrzeby zamieniać ostatnich tygodni wakacji w codzienne wielogodzinne lekcje przy biurku.

Najważniejsza może być pewność, że można poprosić o pomoc

Pierwszak nie musi pierwszego dnia znać odpowiedzi na wszystkie pytania. Znacznie ważniejsze jest, żeby stopniowo uczył się funkcjonowania w nowym miejscu.

Potrafił powiedzieć, czego potrzebuje, spróbował samodzielnie się ubrać, pamiętał o swoim plecaku i wiedział, że w razie problemu może zwrócić się do nauczyciela.

Takie drobne umiejętności nie wyglądają tak imponująco jak płynne czytanie przed rozpoczęciem szkoły. W pierwszych tygodniach mogą jednak bardzo ułatwić dziecku codzienne życie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj