Samorządy bezradnie rozkładają ręce z powodu braku środków finansowych i ograniczeń prawnych. Wiceminister edukacji wydała pilne oświadczenie w tej sprawie, wskazując na skomplikowaną strukturę podległości służbowej. Okazuje się, że dyrektorzy szkół publicznych nie mają bezpośredniego wpływu na obsadę szkolnych gabinetów medycznych.
Szkoła nie jest pracodawcą dla pielęgniarki
Z oficjalnych wyjaśnień wiceminister edukacji wynika kluczowy fakt organizacyjny. Szkolna pielęgniarka lub higienistka nie jest de facto zatrudniona przez placówkę oświatową.
- Brak podległości - personel medyczny nie podlega służbowo dyrektorowi szkoły.
- Kontrakty z NFZ - umowę na świadczenie usług zawiera Narodowy Fundusz Zdrowia.
- Podmioty zewnętrzne - opiekę realizują niezależne przychodnie lub spółki lekarskie.
To właśnie wojewódzkie oddziały Narodowego Funduszu Zdrowia odpowiadają za zabezpieczenie personelu medycznego w budynkach szkolnych. Dyrektor szkoły udostępnia jedynie odpowiednio wyposażony gabinet na terenie swojej placówki. Nie posiada on jednak żadnych instrumentów do samodzielnego zatrudnienia medyka z budżetu szkoły.
Bezwzględny obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa uczniów
Mimo skomplikowanej struktury zatrudnienia pielęgniarek odpowiedzialność za zdrowie dzieci nadal spoczywa na barkach dyrekcji. Przepisy oświatowe nakładają na kierownika placówki obowiązek stworzenia bezpiecznych warunków pobytu małoletnich.
Szkoła publiczna musi realizować zatwierdzony odgórnie program wychowawczo-profilaktyczny w każdym semestrze. Dokument ten powstaje na bazie corocznej, szczegółowej diagnozy potrzeb rozwojowych uczniów. Badanie takich czynników ryzyka przeprowadza osobiście dyrektor lub upoważniony przez niego pracownik oświaty. Brak pielęgniarki w gmachu dramatycznie utrudnia reagowanie na nagłe wypadki w czasie przerw. Wtedy ciężar udzielenia pierwszej pomocy przedmedycznej spada w całości na nauczycieli oraz wychowawców świetlic.
Całkowity brak podstaw prawnych w przedszkolach
Jeszcze gorsza sytuacja pod względem prawnym występuje w publicznych placówkach dla najmłodszych dzieci. W polskich przedszkolach opieka medyczna systemowo niemal nie istnieje.
Resort edukacji oficjalnie zgłosił szereg kluczowych uwag do nowego projektu ustawy o zawodzie pielęgniarki i położnej. Wiceminister edukacji wskazała na gigantyczne wyzwanie ustrojowe, jakim jest brak przepisów umożliwiających zatrudnienie medyka w przedszkolu. Obecnie dyrektor przedszkola nie ma żadnej ścieżki prawnej do sfinansowania etatu pielęgniarki. Zdaniem Ministerstwa Edukacji Narodowej kwestia ta wymaga natychmiastowego uregulowania na poziomie ustawowym. Odpowiednie zapisy powinny trafić do ustawy o opiece zdrowotnej nad uczniami.
Samorządy bezradne wobec rosnących kosztów
Związek Miast Polskich oraz mniejsze związki samorządowe od miesięcy sygnalizują niedofinansowanie oświatowych zadań zleconych. Subwencja oświatowa przekazywana z budżetu państwa nie pokrywa realnych kosztów utrzymania szkolnej infrastruktury.
Masowe rezygnacje przychodni zdrowia z prowadzenia gabinetów szkolnych wynikają ze zbyt niskich stawek oferowanych przez fundusz zdrowia. Dla wielu mniejszych gmin dodatkowe finansowanie dyżurów medycznych z własnych dochodów jest barierą nie do przejścia. Jeżeli Narodowy Fundusz Zdrowia nie podniesie wyceny tych świadczeń, liczba zamkniętych gabinetów drastycznie wzrośnie. Rodzice będą musieli samodzielnie zabezpieczać leki oraz opiekę nad przewlekle chorymi dziećmi w trakcie lekcji.
Prawne konsekwencje braku personelu medycznego
Jeżeli w danej szkole dojdzie do wypadku pod nieobecność pielęgniarki, procedury powypadkowe są bardzo rygorystyczne. Nauczyciel ma obowiązek natychmiastowego wezwania kwalifikowanej pomocy medycznej za pośrednictwem numeru alarmowego 112.
Szkoła musi o każdym poważniejszym zdarzeniu powiadomić rodziców, organ prowadzący oraz właściwego kuratora oświaty. Brak stałego personelu medycznego w gmachu wymusi na dyrektorach masowe szkolenia z pierwszej pomocy dla całej kadry pedagogicznej. Przepisy BHP wymagają, aby w placówce zawsze znajdowały się osoby przeszkolone do ratowania zdrowia małoletnich. Opiekunowie prawni mają prawo żądać od dyrekcji pisemnej informacji, jak zorganizowana jest pomoc przedmedyczna we wrześniu.
FAQ
Kto odpowiada za zatrudnienie pielęgniarki w szkole publicznej?
Za zawieranie umów i obsadę gabinetów odpowiada właściwy wojewódzki oddział Narodowego Funduszu Zdrowia.
Czy dyrektor szkoły może samodzielnie zwolnić szkolną higienistkę?
Nie, dyrektor nie jest pracodawcą dla personelu medycznego i nie ma uprawnień kadrowych wobec pielęgniarki.
Dlaczego w przedszkolach publicznych nie ma stałych pielęgniarek?
W polskim prawie brakuje podstawy prawnej, która pozwalałaby na finansowanie etatów medycznych w placówkach przedszkolnych.
Co się dzieje, gdy dziecko zachoruje, a w szkole nie ma pielęgniarki?
Wszelkie obowiązki z zakresu udzielenia pierwszej pomocy przedmedycznej przejmują przeszkoleni nauczyciele lub dyrekcja.
Kto finansuje wyposażenie i utrzymanie szkolnego gabinetu medycznego?
Za techniczne przygotowanie, remont i utrzymanie lokalu gabinetu odpowiada gmina jako organ prowadzący szkołę.
