Spór o egzaminy trwał od wielu tygodni
Dyskusja wokół nowych zasad egzaminowania uczniów w edukacji domowej rozpoczęła się po opublikowaniu projektu zmian w przepisach dotyczących oceniania i klasyfikowania uczniów.
Największe emocje wzbudziła propozycja całkowitego odejścia od egzaminów przeprowadzanych zdalnie. Rodzice oraz przedstawiciele środowiska edukacji domowej argumentowali, że taka decyzja może utrudnić naukę wielu uczniom, szczególnie tym z problemami zdrowotnymi, niepełnosprawnościami lub trudnościami adaptacyjnymi.
MEN zgodziło się na część postulatów
Podczas spotkania przedstawicieli edukacji domowej z resortem edukacji udało się wypracować kilka rozwiązań, które mają złagodzić skutki nowych przepisów.
Ministerstwo zapowiedziało między innymi rezygnację z maksymalnych limitów czasu egzaminów. Oznacza to, że szkoły będą mogły przeznaczyć na sprawdzenie wiedzy ucznia więcej czasu niż pierwotnie zakładano.
Zmianie ulegną także zasady ogłaszania wyników. Nauczyciele nie będą musieli przekazywać ocen natychmiast po egzaminie, lecz najpóźniej następnego dnia.
Pojawi się również możliwość organizowania egzaminów poza szkołą w szczególnych przypadkach zdrowotnych. Rozwiązanie ma objąć przede wszystkim uczniów przewlekle chorych.
W jednej sprawie resort nie zostawił pola do negocjacji
Mimo licznych uwag zgłaszanych przez rodziców, dyrektorów szkół i organizacje związane z edukacją domową, Ministerstwo Edukacji Narodowej nie zamierza dopuścić egzaminów online.
Resort stoi na stanowisku, że obowiązujące przepisy prawa nie pozwalają na przeprowadzanie egzaminów klasyfikacyjnych w formule zdalnej. W praktyce oznacza to, że od września 2026 roku uczniowie edukacji domowej będą musieli zdawać egzaminy stacjonarnie.
Rodzice obawiają się skutków nowych przepisów
Środowisko edukacji domowej zwraca uwagę, że zmiany mogą najmocniej dotknąć uczniów wymagających indywidualnego wsparcia.
Rodzice wskazują, że dla części dzieci podróż do szkoły i udział w egzaminie stacjonarnym może być dodatkowym źródłem stresu. Obawy dotyczą także uczniów z przewlekłymi chorobami, zaburzeniami lękowymi czy specjalnymi potrzebami edukacyjnymi.
Choć resort zgodził się na pewne wyjątki zdrowotne, wielu rodziców uważa, że nowe regulacje ograniczają elastyczność, która była jednym z fundamentów edukacji domowej.
Pojawiają się również pytania o koszty
W trakcie rozmów poruszono także kwestie finansowania edukacji domowej. Przedstawiciele szkół zwracają uwagę, że organizacja większej liczby egzaminów stacjonarnych może oznaczać dodatkowe wydatki i nowe obowiązki organizacyjne.
To kolejny problem, który budzi niepokój w środowisku. Zwłaszcza że w ostatnich latach placówki wspierające edukację domową już mierzyły się ze zmianami dotyczącymi finansowania.
FAQ
Od kiedy egzaminy online mają zostać zlikwidowane?
Nowe zasady mają obowiązywać od 1 września 2026 roku.
Czy będą możliwe wyjątki od egzaminów stacjonarnych?
Tak, przepisy mają przewidywać szczególne rozwiązania dla uczniów przewlekle chorych.
Dlaczego MEN nie zgadza się na egzaminy online?
Resort uważa, że obecne przepisy nie dają podstaw prawnych do przeprowadzania egzaminów klasyfikacyjnych w formule zdalnej.
Co najbardziej krytykują rodzice uczniów w edukacji domowej?
Przede wszystkim brak elastyczności oraz utrudnienia dla dzieci z problemami zdrowotnymi i specjalnymi potrzebami edukacyjnymi.